W ciągu ostatniego tygodnia Urząd Kontroli Skarbowej wypowiedział swoistego rodzaju wojnę sklepom, które w ostatnim czasie stały się niezmiernie popularne, a mianowicie sklepom z dopalaczami. Policja, UKS, Prokuratura, a przede wszystkim rząd nie potrafi znaleźć jakiegokolwiek przepisu polskiego prawa, który zabraniałby właścicielom sklepów sprzedwać rzekomo nielegalne substancje. UKS pod postacią turystów rzetelnie sprawdził dokumentację sklepów związaną z ewidencją sprzedaży, płatnością faktur itd. Od dłuższego czasu trwa spór dotyczący sprzedaży narkotyków.
Prawie wszyscy młodzi ludzie są za legalizacją ale nasz rząd w imie wartości „chrześcijańskich” kategorycznie odmawia. Czyżby sklepy z dopalaczami były początkiem drogi do legalizacji narkotyków ?